|
Czas w Świecie Wielkiego Koła na chwile stanął w miejscu, kiszki dostały skrętu, a Ziemia zaczęła obracać się w przeciwną stronę. Nawet Lenin przekręcił się na drugi bok w swoim mauzoleum, a lawiny w polskich Tatrach osiągnęły niespotykany 6 stopień - od dziś napierają pod górę... Cały ten galimatias wywołała w ostatnich dniach kobieta. Nie było by w tym nic niespotykanego, gdyby nie była nią nasza 29 calowa ikona - Willow Koerber
Michał Śmieszek
Pogłoski się potwierdziły. Oficjalna wiadomość na stronie internetowej jednej z najbardziej zjawiskowych postaci kobiecego MTB nie pozostawia cienia wątpliwości. Willow Koerber w sezonie 2011 zmienia barwy drużynowe. Wiceliderka Pucharu Świata (dla przypomnienia depcząca po piętach naszej Mai) od kilku lat była w stałym związku z SUBARU TREK - drużynie ścigającej się na rowerach 29", To właśnie Willow udowodniła, że na wielkim kole też można sięgać po największe laury i mierzyć znacznie mniej niż 1.80m, na przekór wyznawcom kultu "180cm".
Niemniej w roku pańskim 2011 Willow przenosi się do nowej drużyny - TREK World Racing. Jak widać stara miłość nie rdzewieje a wręcz rozkwita. Syćko było by piknie, gdyby nie jeden drobny, ale bardzo istotny szczegół....Trek wyraźnie rozróżnia swoje dzieci - Subaru Trek napiera na 29 calowych kołach a Trek World Racing na małej kiszce. W związku z tym, z bardzo dużym prawdopodobieństwem Willow Koerber przesiądzie się stety-niestety na promowanego Treka Top Fuel 9.9 SSL. Kamil Bednarek zaśpiewałby teraz w rytmie reggae "No Big Wheel, no cry". Jeśli przesiadka na małą kichę się potwierdzi, to będzie to strzał w orzechy męskiej części wielkokołowego bractwa. Mnie już boli....Z drugiej jednak strony taka zmiana może dać odpowiedź na odwieczne pytanie teologów: "czy duże koło jest lepsze niż małe".
"Willow, why...?"
*************************************
In the World of Big Wheel time has stopped for a moment, guts got twisted, and the Earth began to rotate in the opposite direction. Even Lenin turned to the other side in his mausoleum, and avalanches in the Polish Tatras, reached an unparalleled "defcon 6" - from now on they will move uphills... All this hodgepodge in recent days sparked a woman. There would be nothing unusual if it was not our 29-inch icon - Willow Koerber.
The rumors are confirmed. The official message on the website of one of the most phenomenal personage of the female MTB leaves no doubt. Willow Koerber in the 2011 season changes team colors. Vice -leader of 2010 World Cup has been for several years in constant relationship with SUBARU TREK - team racing on 29" bikes, And it was Willow who proved, that on 29er even a woman can reach for the highest laurels and be far less than 1.80m, in spite of the "180cm cult" followers.
However, in the year of Our Lord 2011 Willow moves to a new team - Trek World Racing Team. As you can see an old love does not rust, and even flourish. All would be fine, if not for a tiny but very important detail .... Trek makes clear distinction between its children - Subaru Trek rides on 29-inch wheels while Trek World Racing on a small 26" wheels. Therefore, Willow Koerber will very likely change, fortunately or not, to promoted Trek Top Fuel 9.9 SSL... Kamil Bednarek (Poland's Got Talent) would sing in the reggae rhythm: "No Big Wheel, no cry". If this transfer to a Small Wheel is confirmed, it will be a shot in the nuts of 29er male fraternity. I can feel that pain already. On the other hand, such change may give an answer to the perennial question of theologians, " Is big wheel better than the small one.
Willow, why...?

 
» Wyślij komentarz
» 14 Komentarze
1Komentarz z piątek, 17 grudzień 2010 15:06
Why? Glupie pytanie :D Pecunia non olet... Jak dla mnie kolejny argument za tym zeby do wielkiej kichy przykladac mniej filozofii a wiecej pary w korbe :p Szacunek... I.
2"komentarz" z piątek, 17 grudzień 2010 15:17
święte słowa Ivan !!
3Komentarz z piątek, 17 grudzień 2010 15:22
jeszcze jakby Majka dosiadla jakiegos scotta 29, to moznaby po sezonie okreslic juz mniej wiecej, jak teoria sprawdza sie w zawodowej praktyce
4Komentarz z piątek, 17 grudzień 2010 15:39
:) No jak Maja usiadzie na wielka kiche to bedzie ... rownowaga w przyrodzie xD Szacunek... I.
5"koło?" z piątek, 17 grudzień 2010 20:20
Ale babsko tyroz zamieso. Ić nom to zadno róznica je, bo dla nos 29er to miłość w jedna strona, niźli kłomercyjno czkawka kto do wincyj....Hej.
6Komentarz z piątek, 17 grudzień 2010 20:24
a juści prowde godos hej ! mówimy stanowcze NIE dutkom !
7Komentarz z sobota, 18 grudzień 2010 19:58
Pfffff.... A ciekawe za co bez tych "dutkow" byscie zanabywali szpej :p Ikona... Tez pojechaliscie :D Kordupel z tendencjami ekshibicjonistycznymi... De gustibus panowie... Szacunek... I.
8Komentarz z niedziela, 19 grudzień 2010 01:47
Ivan...dla niektórych pewnie jest ikoną :). Założę się że są hopaki które wieszają sobie ją nad łóżkiem. Jak widać kurduple potrafią być całkiem nie brzydkie (nawet jeśli to robota Phtoshopa) Pozdrowerek
9Komentarz z niedziela, 19 grudzień 2010 02:09
:) no fotosklep to podstawa... Takie czasy... Jak juz ktos choc troche przyzwoiciej wyglada to go zaraz oskarzaja o zfotosklepowanie xD Szacunek... I.
10Komentarz z niedziela, 19 grudzień 2010 02:32
Gusta na bok... Piszac o "ikonie" mialem na mysli fakt ze jak mi sie zdawa trzeba nieco wiecej zwojowac niz kilka drugich miejsc w przeciagu 2-3 latek na w swiatowym cyrku rowerowym zeby sie ikonicznego statusu dorobic. Anne Caroline Chausson, Missy Giove, Steve Peat, Brian Lopes, Nicolas Vouilloz... Ot prawdziwe ikony... No chyba ze ostatnio wszystko stanialo i przyspieszylo tak jak Caly Ten Swiat... Szacunek... I.
11Komentarz z niedziela, 19 grudzień 2010 21:22
Ale żeby tak od kordupli wyzywać obcą kobietę, wstyd :-( Coś czuje, że jakieś skrzaty zrobią Ci kingsajz w zemście :-) A dla mnie zadęcie ludzi na 29 cali jest kompletnie bezsensu. To trochę tak jakby się napinać że jeździ się na oponach z klockiem w strzałę, czy dwubieżnych. I zaklinać, które lepsze... Maja czy Willow; będą jeździć na różowym czy zielonym rowerze kompletnie mnie nie wzrusza. Nigdy nie miałem swojego 26 cali, i nie mam zamiaru nikogo do niczego namawiać, co gorsze jakbym nagle musiał jechać na 26 calach też bym się nie zastanawiał, a już dobry i lekki ful 26" naprawdę pozwala śmiało jechać z frajdą równą jak nie większą niż HT 29. Full 29 speca - miła jazda ale bez sensacji... Nie ma co się napinać, ważniejsza od sprzętu(byle niezawodny) jest waleczność i forma.
12Komentarz z niedziela, 19 grudzień 2010 21:53
taki drobny nius a tyle emocji :D :D....Ivan, masz racje co do faktu, że prestiż wyrabia się latami. W przypadku Willow użyłem tego słowa w zupełnie innym kontekście - jakby nie patrzeć zdobyła wicemistrzostwo na rowerze 29 co na pewno nas cieszy jako użytkowników. Kurduple są tez piękne.....tego nie będziemy podważać...Odnośnie zadęcia....żaden z nas się nie kwalifikuje pod ten paragraf. Nie wiem skąd takie przeświadczenie. :))). tym bardziej że większość z nas śmiga lub do niedawna śmigała na małej kiszce...Ach Willow, gdybyś wiedziała jakie emocje rozbudzasz :D :D :D
13Komentarz z niedziela, 19 grudzień 2010 23:07
Z tym zadęciem to było bezosobowo, bez Willowo, tak po latach obserwacji neofitów nie w kontekście wesołego tekstu :) tak autoironicznie napiszę że jestem trochę antyczakistą :-) choć zdolność do kopania różnych linków przez tego Pana była przeogromna, tylko raził nimi jak bomba kasetowa :-D Właściwa droga - to właśnie taka strona jak 29er Pozdrawiam
14Komentarz z niedziela, 19 grudzień 2010 23:25
Full circle ... Powtorze ponownie: mniej filozofowania, wiecej napierania w pedaly :) ... i wiecej dystansu ogolnego. Mialem przyjemnosc wykonac kilka najtrajdow z lokalnymi ludkami. Wiadomo, UK, brak wody nie grozi. Pokonywalismy jakas sciezynke po srodku ktorej znajdowala sie wielgasna kaluza o nieznanej glebokosci. Wszyscy pojechali boczkiem a ja z radoscia rozchalpujac blocko srodkiem. Ktos tam skomentowal ze cale szczescie iz nie wywinalem orla, a inny zaraz doda ze to przecie niemozliwe na wielkiej kiszce. Zabrzmialo jak typowe napuszanie sie, ale zostalo to wygloszone takim tonem i podkreslone taka mimika twarzy, ze wszyscy zaczely ryczec ze smiechu... Szacunek... I.
|