"Mój ty robaczku świętojański..."
news - rowery
środa, 07 grudnia 2011 14:55

screenshot.2To nie kolejna część znanego serialu science-fiction, to nie będzie również dokument Animal Planet. Baaa, to także nawet nie amerykański czołg M4 Sherman "Firefly" - wersja tuningowana przez Angoli, wyposażona w 17 funtową armatę - jedna z niewielu zdolna pokonać krzyżackie Pantery i Tygrysy.

Michał Śmieszek

Naszego Rudego 102 i tak nic nie przebije, choć tym razem wystrzelimy pocisk rakietowy z tytanowym płaszczem o kodowej nazwie "Firefly". Nasz "Świetlik" jest dziełem amerykańskiego trio z przedmieść Bostonu, które zajmuje się szyciem rowerów na zamówienie. Jak każda szanująca się amerykańska manufaktura, zwlaszcza taka z sumarycznym 35 letnim doświadczeniem, nie może nie mieć propozycji w dużym rozmiarze koła, choć naturalnie trudno tu mówić o konkretnym modelu. Każdy rower jest indiwidualnie dopasowywany do charakteru, stylu jazdy i preferencji przyszłego właściciela. Niby nic odkrywczego, ale stworzyć naprawdę ciekawą ramę wcale nie jest łatwo. Święci z Bostonu opanowali swój kunszt perfekcyjnie, co widać doskonale na przykładzie jednego z pierwszych projektów "29", który powstał na zamówienie Marka Ramponiego - lokalnej legendy MTB, specjalizującego się w rajdach długodystansowych i jeździe na sztywniaku.

FireFly1Firefly

Robaczek świętojański - "Ramponi", posiada kilka ciekawych smaczków. Wszystkim rurom nadano odpowiedni profil, tak aby pracowały w ściśle określony sposób. Warto zwrócić uwagę na ogon i tylne haki. Zwłaszcza ten drugi element powinien wzbudzić zazdrość i pożądanie. Nie dość, że wycięto go w nader kunsztowny sposób, to jeszcze sprytnie umożliwia montaż powszechnie stosowanych typów napędu, od singla aż po pasek klinowy Gates'a. To jeden z najbardziej wyróżniających elementów roweru projektowany z pomocą hakowego eksperta Petera Verdone (Independent Fabrication). Tylne górne widełki w formie "monostay" pozwolą nabrać bardzo dużo błota zanim koło nie będzie w stanie się obracać. Równie piękna jest grafika ramy - efekt miotania zyrkonowymi kulkami i procesu anodowania (dostępne różne kolory)

Firefly dropouts 2

Firefly dropouts 3

FireFly belt drive couple

Manufaktura Firefly, zgodnie z duchem czasów stosuje także zintegrowane stery 44mm (1 1/2"), choć oczywiście na zamówienie klienta można wspawać ordynarną główkę 1 1/8". Mufę suportu pozostawiono standardową - BB24/68mm, zapewne w celu łatwiejszej wymiany padniętych łożysk.

Firefly BBFirefly BB1

Firefly headtubeFirefly Headtube1

Bostończycy w proponowanym przez siebie 29erze postanowili na przekór redakcji Team29er, kochającej się w krótkich ogonkach, zastosować długaśny 450mm tył i równie długaśną górną rurę. Poza tym geometria została zoptymalizowana pod sztywny widelec, ale tu uwaga wyjątkowo krótki - 435mm, dzięki czemu front "świetlika" pozostaje relatywnie nisko zawieszony. Właściciel zamówił sobie także specjalnie zaprojektowaną tytanową kierownicę i sztuciec, dedykowaną pod powyższy projekt. Całość, jak wspomniano wyżej, jest przygotowana pod kątem stabilności i "komfortu" podczas wielogodzinnych i wielodniowych imprez. Cytując Ramponiego: "Ten rower to buldożer, rozdrabiarka granitu". Łączymy się z nim w bólu...

FireFly Ramponi Geometry

Tyler, Jamie i Kevin proponują także opcję XC nastawioną na ostrzejsze ściganie. Golinogom powinna się spodobać:

PVD-Firefly-29er

Firefly frameFireFly back

Za tytanową przyjemność przyjdzie nam jednak słono zapłacić. Ceny ram zaczynają się od 3800$. Możemy poprosić też o złożenie całego roweru - wtedy cena rośnie od 5000USD do "panu Bogu w okno". Generalnie chłopaki z Bostonu "za dodatkową opłatą lub bez" zrobią nam dobrze jak tylko to możliwe - w końcu to ręczna robota. Poniżej przykładowe ceny

  • mufa suportu Pressfit BB30: $45
  • zintegrowana sztyca: $800
  • główka ramy oversize pod zintegrowane stery: $200
  • główka dedykowana pod sztuciec: C'dale Lefty: $400
  • inserty pod bagażnik: za darmo
  • mocowanie błotników: za darmo 
  • łączniki S&S: $1000 (nasz tytanowy 29er będzie składał się jak Wigry 5)
  • gniazda ISCG: $100
  • napęd paskowy: $300
  • prowadzenie przewodów piast Rohloff: $100

Firefly seat postFirefly seat post1

Tytanu będzie co raz więcej. Jest lekki, jest wyjątkowy, ma doskonałe parametry i jest teraz trendy. I tak jak stal ma to coś, czego nie ma plastik i aluminium. Niestety, nie ma co liczyć na to, że będzie tani jak aluminium, ale może właśnie o to chodzi - właściciel ma pewność, że jego sprzęt jest unikatowy niczym czerwony Sherman Firefly.

(Info & photo: FireFly Cycles)

» Wyślij komentarz
Email (nie będzie widoczny)
Nick
Tytuł
Komentarz
 podmiana znaków
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» 9 Komentarze
1"!!!!!!!!!!!!"
z środa, 07 grudzień 2011 17:40przez Mirko
CUDEŃKO!!!!!!........
2Komentarz
z środa, 07 grudzień 2011 23:44przez lukas
Rama od 3800 USD, kwiecisty język redaktora - bezcenny. :-) Tytan to ponadczasowy materiał. Taki sprzęt nawet za 20 lat będzie kultowy.
3Komentarz
z środa, 07 grudzień 2011 23:46przez lukas
... i te malutkie łuseczki spawów, polerować takie to grzech śmiertelny. Rama na wieki wieków...
4"dowartościowanie"
z czwartek, 08 grudzień 2011 12:39przez Sliski1
No toś mnie Łukasz dowartościował. Dobrze, że chociaż jednej osobie się podoba ;) :) :)...a tytan jak to tytan....pikny ino cud...a już za parę chwil mała tytanowa niespodzianka dla tych co lubią podjeżdżać.....z rowerem na wyciągu, a później to już tylko muchy w zębach.
5":)"
z czwartek, 08 grudzień 2011 14:05przez Wojtek
Cudo nie powiem. Obecnie marzę sobie o carbonie a tu mi tytanem pieszczą zmysły.  
 
A język autora... 50% ludzi ma skojarzenia
6"skojarzenia"
z czwartek, 08 grudzień 2011 18:09przez Sliski1
O to to....właśnie o skojarzenia chodzi....bez względu na ich treść. :) :)...wtedy główny temat lepiej się utrwala, jak artykuł wzbudza emocje i zmusza do myślenia. :) :). Mam nadzieję że nie za dużo wymagam. Pozdrawiam ciepło w ten paskudny dzień.
7Komentarz
z czwartek, 08 grudzień 2011 20:43przez Ti fan
Haki tylnie wołają o pomstę do nieba. Niech jeszcze pokażą jak wygląda hak w widelcu! J&L China normalnie.  
 
Sory ale Morati lub Moots to nie jest. Poczekajcie jak Moots się w PL pojawi (ups to nie ja owiedziałem)
8"Haki"
z czwartek, 08 grudzień 2011 21:39przez Sliski1
Chmmm...przyglądam się hakom J&L i w mojej opinii to właśnie te wymiękają, jeśli chodzi o skomplikowanie. Zastanawiam się w którym miejscu haki Firefly wołają o pomstę do nieba. Co jest w nich nie tak z technologicznego punktu widzenia? Bo oczywiście efekt wizualny jest kwestią gustu. Mi się akurat te bardzo podobają.
9"Moots i reszta"
z czwartek, 08 grudzień 2011 21:47przez Sliski1
a tak teraz przyjrzałem się fotkom Mootsa....gdzie tu widzisz różnicę w dokładności wykonania. Spawy są tak samo równo i ładnie położone.  
Morati...kolejny tytanowy ekspert - to fakt, nawet miałem okazję pośmigać na małej kiszce, ale żebym miał się jakoś mocniej podniecić niż Fireflayem lub np Jeronimo....Poza tym każda firma ma swoją wizję roweru. Jestem ciekaw waszych opinii.
 
Extreme Bike
VERGE Sport
ForumRowerowe.org - team29er.pl

Facebook

Sonda

Którą oponę Panaracera ma dystrybuować Velo?
 

team29er.pl - rama do 29er,koła 29er,mtb 29er,twenty niner,testy i opinie,amortyzator do 29er,wiadomości i komentarze ,opony 29er,29 calowe rowery,budowa roweru,rowery 29",części do roweru 29er,jak zbudować 29er,rower sklep internetowy,rower górski 29 cali


Współpraca: Portal-Firma.pl | FirmowaTablica.pl | Skuteczne pozycjonowanie w Google stron firmowych | Kurs pozycjonowania w Google stron firmowych