Długodystansowy test napędu Sram X9 3x10 (update 21.10.2011)
sprzęt - testy
piątek, 21 października 2011 00:00

DSC04034aO napędach można bez końca… Ale ożywienie dyskusji następuje w momentach przełomowych. Tak jest i teraz, kiedy w rowerach górskich napędy 10-rzędowe coraz śmielej zdobywają rynek i zwolenników tego rozwiązania. Od momentu pokazania się na rynku grup 10-rzędowych najpierw najwyższych grup 2x10, a następnie 3x10 oraz dość szybkiego zastosowania tych rozwiązań w grupach niższych, od razu ożywiła się dyskusja o zasadności używania napędu 3x10 w rowerze górskim. Dyskusja dyskusją, ale pedałować i tak trzeba. Do mojego roweru trafił napęd firmy Sram X9 3x10 i w teście długodystansowym spróbuję odpowiedzieć na pytanie o celowości stosowania takiego napędu oraz jakości jego pracy.

Ryszard Biniek

Jak uczy historia zwłaszcza ostatnich lat, dość szybko ewoluowały napędy w rowerach, także górskich. Tak się dzieje i dziać będzie. Ale jak sięgnąć pamięcią jeszcze nie tak dawno były 7-, 8-, a ostatnio 9-rzedowe i zawsze pojawiały się pewne wątpliwości. Zawsze oportuniści zastanawiali się nad sensem i celowością tych zmian, a życie i świat rowerowy czynił swoje... I tak prawie wszyscy w krótszym lub dłuższym czasie przesiadaliśmy się na nowe jakościowo napędy. Zwłaszcza, że producenci i praktycznie wymuszali takie zachowania m.in. montując w nowych rowerach te nowsze rozwiązania napędów. My zaś stopniowo odkrywaliśmy zalety nowych rozwiązań. Podobnie jest i teraz. Ale jeśli uwzględnimy ogromny w ostatnich latach postęp technologiczny także w branży rowerowej, to nie dziwi większy skok jakościowy w grupach części nie tylko dla zawodowców, ale także dla szerokich mas miłośników dwóch kółek. Dotyczy to także testowanego napędu, bo po sztandarowej grupie X0 3x10 Sram uzupełnił ofertę o napędy z niższej półki, a mianowicie grupy X9 i X7. I czy nam się to podoba czy nie, mamy nowy standard napędów i chyba już wypada to zaakceptować. Można by rzec napędy 10 rzędowe trafiają pod strzechy… Oczywiście te napędy dostępne są także w wersji 2x10. I tu pojawił się następny dylemat. 2x10 czy 3x10… Odpowiedź na to pytanie jest wg mnie prosta. Każdy sam powinien odpowiedzieć sobie na to. Należy uwzględnić m.in. następujące kryteria: w jakim rowerze montujemy napęd, określenie co i jak jeździmy oraz w jakim terenie, możliwości rowerzysty i wykorzystanie możliwości napędu.

DSC04039

Ja wybrałem napęd 3x10 jako bardziej uniwersalny, pozwalający praktycznie wjechać rowerem wszędzie, na najbardziej strome podjazdy i to w każdym terenie. Ponieważ głównie jeżdżę w Sudetach, to ten rodzaj napędu jest mi wyjątkowo przydatny. Do tej pory jeździłem na napędzie 9-rzedowym X9. I choć teoretycznie w większości sytuacji zaspokoiłby moje potrzeby napęd 2x10, to niemniej jednak te dodatkowe przełożenia dają większą swobodę i możliwość nieograniczonej jazdy w trudnym terenie. Te zbędne gramy ciężaru dodatkowej trzeciej przedniej tarczy nie stanowią dla mnie problemu. Zaś grupa X9 w wersji 9-rzedowej w przeszłości sprawdziła w moim rowerze się pod każdym względem, tak jakości jak i kultury pracy. Więc nie widziałem sensu dokładania do grupy X0 przy praktycznie tych samych rozwiązaniach technologicznych.

Ale do rzeczy. Testowana grupa napędu składa się z następujących elementów:

  • Korba X9 – z trzema tarczami 22-33-44 T. Dostępna jest także w wersji 2x10 (26-39 lub 28-42 T). Mocowane tarcz 4 śrubami o rozstawie 120/80, a tarcze mają 7 mm grubości. To razem powoduje, że tarcze wg producenta są bardzo sztywne bocznie i w połączeniu z technologią X-Glide zapewniają płynną zmianę biegów nawet pod dużymi obciążeniami. Ramiona korby puste w środku o długości 170 i 175 mm wykonane są z aluminium 7075. Dostępne w wersjach w zależności od rodzaju suportu: BB30, Press Fit30, GXP, Press Fit GXP i 3 wersjach kolorystycznych.
  • Tylna przerzutka X9 – długi wózek. Posiada doskonale znany system Exact Acutation Ratio obsługujący 10 biegów i kasetę z zębatką 36 zębów. Dostępne oczywiście 3 długości wózka i 3 wersje kolorystyczne. Kółka wózka posiadają uszczelniane łożyska.
  • Przednia przerzutka X9 – dolna obejma, górny ciąg. Obsługuje napęd z dwoma lub trzema tarczami z przodu. Dostępne są dolny lub górny ciąg linki, dolna lub górna obejma oraz 4 różne typy mocowań.
  • Manetki zmiany biegów X9 –w wersji Trigger Shifters. Bo tylko takie są dostępne. Obsługuje tylko napędy Srama (1:1). Manetka przednia występuje w 2 wersjach, na 2 lub 3 tarcze z przodu. Zastosowano nową kutą dźwignię z aluminium, a dźwigienka zwalniająca z kompozytu. Kompatybilna z Match Maker.
  • Suport – wkład suportowy GPX do muf o szerokości 68 lub 73 mm posiada dwa uszczelnione łożyska.
  • Kaseta PG-1070 – 12-36 T. Dostępne są też następujące wersje: 11-32, 12-36, 11-23, 11-25, 11-26, 11-28, 12-25, 12-26, 12-27T. Konstrukcja w części oparta na pająku.
  • Łańcuch - PowerChain 1071.

Jeśli się dobrze przyjrzeć nowej X9, to łatwo zauważyć, że cała grupa jest bardzo podobna do X0 i posiada w sobie większość technologii i rozwiązań tego napędu. Zauważalne jest zastosowanie trochę innych materiałów, co wpływa na niewiele większy ciężar poszczególnych elementów, chociaż nie wszystkich. W porównaniu z napędem X9 3x9 nowa „dziesiątka” jest trochę lżejsza, a tak przedstawia się porównanie realnej wagi (w gramach) napędu X9 3x10 i 3x9:

X9

3x10

3x9

Przednia przerzutka

135

165

Tylna przerzutka

218

224

Manetki

250

269

Korba

766

796

Kaseta

368

401

Suport

107

130

Łańcuch

254

295


DSC04018DSC04043

DSC04019

DSC04049

DSC04027

DSC04053
DSC04032DSC04057 

DSC04024DSC04052

Jak wynika z powyższej tabeli praktycznie wszystkie pozycje realnie zostały „odchudzone”, a daje to o ok. 200g lżejszy kompletny napęd z większą ilością przełożeń.

Wszystkie te komponenty zapakowane w znane czerwone sramowskie pudełeczka wykonane są bardzo starannie, a ich wygląd jak to przystało już do wyrobów Srama wzbudza zaufanie. Z trzech dostępnych kolorów trafił mi się komplet w kolorze szarym. Choć nie ukrywam, że biały, czy czerwony byłby chyba milszy dla mojego oka, to ten szary już zaakceptowałem i nawet jest ciekawy. Mniej krzykliwy i stonowany. Po rozpakowaniu wszystkiego nadeszła pora na montaż. Ten nie dostarczył żadnych emocji ponieważ przebiegał bezproblemowo. Dodatkowo montuję Match Maker pozwalający na jednej obejmie zamocować do kierownicy hamulce Avida razem z manetkami przerzutki. W oczy od razu rzuca się węższy od poprzedników łańcuch ze spinką, co jest oczywiste przy kasecie 10 rzędowej, krzykliwe sygnatury X9 na dźwigniach manetek oraz ciekawa anoda korby.

DSC04108DSC04157

DSC04164

 

Po zmontowaniu całości krótka regulacja i napęd pracuje prawidłowo. Można powiedzieć, że poszło jak po maśle, bo montaż jak i regulacja nie nastręczają najmniejszych problemów. Biegi wrzucają się lekko i płynnie, a korba kręci lekko. Choć przed montażem sądziłem, że „dziesiątka” będzie bardziej wymagająca i trudna podczas regulacji to okazało się, że montaż i regulacja nie jest inna jak w grupach 9-rzędowych Srama.

DSC04114 DSC04158

No to teraz pora na to co najważniejsze, czyli jak ten 10-rzedowy „wynalazek” sprawi się w praktyce. Pierwsza jazda i drobna korekta ustawienia tylnej przerzutki. To co od razu czuje się po przesiadce z napędu 9-rzędowego to płynniejsze zestopniowanie biegów. Cyk, cyk..i miękko mamy następne przełożenia, bez wyraźniejszych oporów i przejść. Płynność zmiany, a co za tym idzie i jazdy na pewno jest wyraźnie odczuwalna. Powoduje to, że łatwiej utrzymać wysoką kadencję w zróżnicowanym terenie. Tylko charakterystyczne sramowskie trochę głośniejsze dźwięki słyszalne podczas zmiany jak u konkurencji. Tylna przerzutka pracuje bardzo lekko, biegi wskakują płynnie pod lekkim jak i cięższym obciążeniem. Praktycznie w całym zakresie tylnej kasety i to niezależnie na której tarczy z przodu mamy aktualnie przełożenie. To oczywiście w ramach testu :)  Przednia przerzutka pozwala na bardzo szybkie zmiany tarcz także pod dużym obciążeniem, ale to już jest odczuwalne.

Zestawienie zębatek tylnej kasety i przednich tarcz w testowanym napędzie w porównaniu z napędem 3x9.

 

Tylna kaseta

Przednie tarcze

3x10 X9

12,13,15,17,19,21,24,28,32,36

22-33-44

3x9 X9

11,13,15,17,20,23,26,30,34

22-32-44


Po tych pierwszych wrażeniach nastał czas normalnej eksploatacji. Głównie treningi w różnych warunkach i terenie mniej lub bardziej górzystym, turystyka górska oraz maratony. Napęd przejechał ok. 1000 km, w tym 4 maratony górskie. Tegoroczna pogoda na razie go oszczędziła jeśli chodzi o błotne warunki i chrzest bojowy w solidnym błocie, ale wcześniej lub później jest to mu pisane. Choć trafiło się błotko podczas maratonu w Zieleńcu, ale to jeszcze nie takie w którym „10” powinna pokazać na co ją stać. Niemniej jednak w tych przejechanych już błotnych warunkach i częściowym zalepianiu błotem napędu nie odczuwałem żadnej różnicy w jego pracy. I gdyby nie to, że cały byłem po błotnych kąpielach po napędzie tego bym nie poznał. Ciekawe jak to zagęszczenie napędu i węższy łańcuch spisze się w błotnistej mazi. W suchych warunkach oraz lekkim błocie napęd nie wykazuje żadnych problemów. Pracuje bardzo lekko i płynnie. Zastosowany układ napędu z 3 blatami z przodu i kasetą z największą zębatką 36T pozwala na jazdę w każdym terenie i warunkach. Pozwala na bardzo szybką jazdę po asfalcie, drogach utwardzonych oraz szutrach, a 36T daje możliwość podjazdu pod naprawdę strome wzniesienia oraz wyjątkowo trudne konfiguracje terenu, gdzie zawodzi wszystko, tak, że tylko pozostało dawać z buta. Praktycznie tylko pionowa ściana chyba jest poza jego zasięgiem ;) Całość pozwala w zależności od naszej dyspozycji i możliwości na taki dobór przełożeń, by niezależnie w tego w jakich warunkach i terenie jedziemy jechać płynnie.

Testowałem go w różnych prowokowanych sytuacjach i o ile rower nie odpadał od ściany to napęd parł do przodu ;) Bardzo podoba mi się w tej konfiguracji zestopniowanie przełożeń. Zmiany są bardzo miękkie i bez wyczuwalnych przejść. Powtórzę, że pozwala to na utrzymanie równej kadencji i optymalny dobór przełożenia. Jest na pewno bardziej komfortowe i efektywne zwłaszcza w „boju”, gdzie szybkość zmian i utrzymanie tempa ma znaczenie. Ucieszy to zapewne i ścigantów jak i amatorów.

Jako, że zawsze dbam o napęd, bo i on dba o mnie swoją niezawodnością, tak i w tym przypadku nie zauważyłem innej potrzeby jak standardowe czynności czyszczenia, smarowania i regulacji. To dla tych co dbają, ale Ci którzy nie przykładają się do tych czynności to uwaga, napęd „10” wymaga już trochę większej staranności i kultury codziennego użytkowania.

DSC04161 DSC04438

Sram potwierdza w testowanym napędzie swoją wysoką jakość. O celowości wyboru napędu 10-rzedowego w opcji 2x10 czy 3x10 każdy powinien zdecydować sam. Oczywiście uwzględniając wiele czynników wyżej opisanych, ale też to, że niestety napędy te są jeszcze droższe od swoich 9-rzędowych odpowiedników. Ale prawdopodobnie przed nami okres przejściowy. Napęd będzie dalej intensywnie doświadczany i wszelkie nowe istotne informacje znajdą się tutaj jako uaktualnienie.

Update 21.10.2011

Tegoroczny sezon powoli dobiega końca, więc wypada krótko podsumować jak sprawował się napęd. Ma na liczniku ok. 3000km, w tym przejechane 9 maratonów oraz górskie wyprawy i treningi. W tym czasie całkiem zapomniałem o napędzie z wyjątkiem czyszczenia i smarowania. No i oczywiście pedałowania.

Update_X9_001

Update_X9_003Update_X9_002

Przez ten czas nie dokonywałem żadnych regulacji, ani nie miałem żadnych innych przypadłości. Wszystko pracowało bez uwag. Natomiast jak wcześniej wspominałem zawsze dbałem o napęd i on jak do tej pory zawsze odwzajemniał się dobrą pracą. Tak też czyniłem z tą dziesięciorzędową X9. Utrzymywałem go w czystości i regularnie w zależności od przejechanych kilometrów smarowałem. Traktowałem go Finish Line. Biegi zawsze wskakiwały szybko i płynnie i to niezależnie, czy w górę, czy w dół. Tak działo się na wszystkich tarczach. W porównaniu do dziewięciorzędowej X9 bardzo lekko funkcjonuje przełączanie przedniej przerzutki. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, co dla mnie jest najbardziej odczuwalne oprócz niezawodnej i dobrej pracy napędu, mianowicie bardzo dobre zestopniowanie przełożeń. Pozwala to na efektywne pedałowanie i płynny dobór przełożeń w każdej bez mała sytuacji. To wszystko oczywiście przy utrzymaniu stosownej kadencji.

Update_X9_005 Update_X9_006Update_X9_004

Jak wygląda napęd po 3000km najlepiej ilustrują załączone zdjęcia. Praktycznie na kasecie nie widać żadnych śladów zużycia. Podobnie na tarczach, starta jest i to tylko miejscami oksyda. Innymi słowy zębatki kasety i tarcze są w doskonałym stanie. Łańcuch także nie wykazuje dużego zużycia i w pomiarze stopnia wyciągnięcia jest jeszcze daleki do stanu wskazującego na potrzebę wymiany. Zastanawiam się na zastosowaniem teraz drugiego łańcucha, co by przedłużyć żywotność całego napędu. Rozważam, czy to właściwy moment, czy przejechać jeszcze 1000-2000km. Ale o tym już napiszę w następnym sezonie.

» Wyślij komentarz
Email (nie będzie widoczny)
Nick
Tytuł
Komentarz
 podmiana znaków
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» 15 Komentarze
1"napęd sram x9 3x9"
z niedziela, 16 październik 2011 23:39przez gustaff
już prawie 3 miesiące od tego wpisu,proszę o więcej informacji 
-jak z żywotnością łańcucha i kasety 
pozdrawiam
2"update"
z środa, 19 październik 2011 01:06przez wapid
Sezon powoli dobiega końca i przygotowuję update testu. Trochę jeszcze cierpliwości...
3"test"
z sobota, 22 październik 2011 01:59przez tobo
Zamiast gdybać to stopień zużycia warto po prostu zmierzyć :) 
Faktycznie, przód chodzi lekko, chyba w shimano dyna sys jeszcze lżej niż u srama. 
Natomiast na temat tyłu nie mam już tak optymistycznego zdania. Wiele przerzutek co prawda zmienia biegi raczej bez problemu ale łańcuch na dużych koronkach kasety lubi dzwonić. Przeregulowanie przerzutki upośledza wrzucanie. Nie wiem, czym to jest podyktowane, przerzutki są proste, haki również.  
Jak wszystkie 10tki, w tym szosowe, skrzynia biegów jest bardzo wrażliwa na zabrudzenie linki/pancerza.
4"test"
z sobota, 22 październik 2011 01:59przez tobo
Zamiast gdybać to stopień zużycia warto po prostu zmierzyć :) 
Faktycznie, przód chodzi lekko, chyba w shimano dyna sys jeszcze lżej niż u srama. 
Natomiast na temat tyłu nie mam już tak optymistycznego zdania. Wiele przerzutek co prawda zmienia biegi raczej bez problemu ale łańcuch na dużych koronkach kasety lubi dzwonić. Przeregulowanie przerzutki upośledza wrzucanie. Nie wiem, czym to jest podyktowane, przerzutki są proste, haki również.  
Jak wszystkie 10tki, w tym szosowe, skrzynia biegów jest bardzo wrażliwa na zabrudzenie linki/pancerza.
5"pomiar"
z sobota, 22 październik 2011 10:00przez wapid
Napisałem "...i w pomiarze stopnia wyciągnięcia jest jeszcze daleki do stanu wskazującego na potrzebę wymiany...", czyli łańcuch zmierzyłem, a wątpliwość dotyczy tylko tego, czy to już właściwy moment do podmiany na drugi łańcuch. Co do dzwonienia tyłu na dużych koronkach nie zauważyłem u mnie takiej przypadłości. Cały zakres kasety pracuje na wszystkich tarczach bez jakichkolwiek dziwnych odgłosów i dzwonienia.
6Komentarz
z niedziela, 23 październik 2011 16:57przez IvanMTB
Klaniam, 
 
No to czekamy na update w porzadnym blocie. Chlopaki na EMTB marudzili ze w solidnej, blotnej walce 10 speed daje rade slabiej niz 9-tki... 
 
Szacunek... 
I.
7Komentarz
z poniedziałek, 21 listopad 2011 01:28przez tobo
Moje doświadczenie z napędami 10 sp jest doświadczeniem "laboratoryjnym" :) czyli zgromadzonym w czasie składania/regulowania nowego roweru. Może nie jest to 100% wymierne ale jak mi podpowiada doświadczenie problemy same raczej nie znikają, w najlepszym przypadku pozostają na tym samym poziomie. Miałem w tym roku styczność z dużą ilościa rowerów z takimi napędami i podobnie jak w rowerach szosowych jakość pracy mnie nie satysfakcjonuje. 8mki chodzą na zapuszczonych kablach i linkach, 9tki miewają wątpliwości a 10 zdecydowanie nie lubią zapuszczonych skrzyń biegów. Wg mnie rozwiązanie dobre dla osób które świadomie traktują eksploatację roweru, na świecie jednak wkiększość ludzi traktuje swoje rowerki jako wołki robocze - i wtedy wg mnie robi się problem. To samo będzie z 27biegowymi grupami acera/alivio, ze względu na niższą jakość komponentów. 
Obym się mylił :)
8"Łańcuszek"
z sobota, 10 grudzień 2011 01:53przez Łańcuszek
Warto wymienić łańcuszek po 1500km. Ja nie wiem jak lekka jest osoba testująca albo czy miękko śmiga ale 1500km to max. Testy na tej stronie wyglądają na sponsorowane. Szkoda.
9"sram & shimano"
z sobota, 10 grudzień 2011 20:08przez szymek-z
aż dziw bierze ,że ten napęd ma 3tys.wprawdzie sezon nie nalezał do bardzo mokrych , ale ja na moim shimanowskim przejechałem 2700 na dwóch łańcuchach i kaseta SLX ( taka byla w org. w Treku HiFI29 DLX) ma wyraźne znaki używania , do tej pory o 9-tkowych napędach SRAMA nie słyszałem zbyt wiele dobrych słów , czyżby cud x10
10"Cud 3x10"
z niedziela, 11 grudzień 2011 01:56przez Sliski1
Żaden cud, tylko Ryszard jest pedantem do kwadratu, który nie katuje niepotrzebnie sprzętu i pieści się z łańcuchem po każdej wycieczce. Co do przebiegów - jeden zajedzie łańcuch w 700km, drugi zrobi to w 1500 a trzeci koło 3k.... Ja na łańcuchu Rohloffa przejechałem bez wyciągnięcia 3500K, więc można. a kaseta XT nie miała prawie śladu zużycia. Co do sponsorowania testów - pomyślcie dwa razy zanim kogoś oskarżycie. Jaki sens miałoby pisanie przez nas rzeczy wyssanych z palca lub pisanie pod publikę, skoro akurat Ryszardowi udało się nie zajechać napędu w 1500km. WYJĄTEK POTWIERDZA REGUŁĘ - jak mówi stare przysłowie. Gdyby to były teksty sponsorowane to czytalibyście sam cukier i lukier! Aż normalnie mi gul skoczył bo człowiek się natyra, sprawdzi opisze a tu ooo...Polska właśnie!
11"wiarygodność"
z niedziela, 11 grudzień 2011 12:34przez wapid
Chcąc coś porównywać i wyrażać swoje sądy w sprawie, wypada testować identyczny sprzęt w porównywalnych warunkach. Filozofowanie i wyrażanie opinii "bo mi się wydaje..." pozostawiam bez komentarza... 
Napęd przejechał jak pisałem 3000km, ale bardzo dbałem o jego czystość i smarowanie. To chyba podstawa w tych napędach. A napęd nosił wagę ponad 100kg...po terenie górskim w tym chyba było z 8 maratonów. Jedyne minus to, że ten rok był mało "błotny"...co wpłynęło pozytywnie na wygląd napędu... 
Pozdrawiam niedowiarków...
12Komentarz
z wtorek, 13 grudzień 2011 18:53przez Łańcuszek
Ryszardzie przepraszam. Jesteś czarodziejem.  
No nic. Ja miałem sram-a x9. Nie polecam. 10-owe napędy tylko zmniejszają czas pomiędzy wymianami. 1 góra 2 krótkie wyścigi łańcuch szmelc. Wycieczka z namiotami 600-700km łańcuch szmelc. Chyba mam podrabiane łańcuchy Wippermann-a i shimano albo mycie w rozpuszczalniku co ok. 100km rozpuszcza metal.  
 
Życzę 6000k km. 
Pozdrawiam 
Piotr
13Komentarz
z niedziela, 08 styczeń 2012 21:00przez wapid
Dziękuję Piotrze...postaram się :) 
Ty zaś porzuć te podróby i kup napęd Srama 3x10...a przekonasz się... 
 
Pozdrawiam.
14Komentarz
z czwartek, 05 kwiecień 2012 22:08przez traband9
ja na razie przejechałem 1000km na napędzie 10-rzędowym,przy 800km wymiana łańcucha na drugi,pierwszy minimalnie rozciągnięty,co prawda 70% dystansu to szosa,zobaczymy co będzie jak częściej będę wjeżdżał w las,nawet jak będę musiał kupić jeszcze dwa łańcuchy i tak będę przeogromnie zadowolony 
pozdrawiam
15Komentarz
z czwartek, 05 kwiecień 2012 22:10przez traband9
zapomniałem dodać,ze czyszczę napęd raz w tygodniu, maszynką łańcuch,kasetę i korbę szczotą,smaruje rohloffem,wiem,że łapie kurz,ale smaruje najlepiej
 
Extreme Bike
VERGE Sport
ForumRowerowe.org - team29er.pl

Facebook

Sonda

Którą oponę Panaracera ma dystrybuować Velo?
 

testy

Test roweru Specialized Epic S-Works 29

HOMERSpecialized Epic S-Works 29 na Sramie XX. Na takim rowerze Jaroslav Kulhavy wygrał w minionym sezonie generalkę  i został Mistrzem Świata w XC. Takie fakty dają do myślenia...mamy do czynienia z najlepszym na globie zawodnikiem, ale czy rowerem? Mnie do Jaroslava trochę brakuje...w sumie to jemu do mnie - jednego centymetra wzrostu i 7kg. Różnice w parametrach wydolnościowych przemilczymy. Nie będę obrażał osoby, której nie znam, przechwalać się też przecież nie lubię

Mateusz Nabiałczyk

artykuły

O tym jak 29er rozpętał wojnę domową
B1 one axigonTym razem troszkę z innej beczki…., w końcu ile można opowiadać o bieżniku w oponach, Alu śrubkach, pampersach, etc.

W życiu każdego mężczyzny urodzonego w siodełku przychodzi taki dzień, kiedy mówi najbliższym: „Kochani, tatuś zmienia rower”. Jak wykazują niezbite wyniki badań naukowców taka nagła informacja może być przygniatająca dla jednej ze stron, i brzemienna w skutkach dla całej rodziny. Choć mężczyźnie wydaje się, że podejmuje ją zupełnie świadomie i wszyscy na tym zyskają, partnerka życiowa i/lub dzieci mają zgoła odmienne zdanie. W najlepszym razie takie nagle decyzje prowadzą do kilku cichych dni, noclegów w wannie lub na słomiance, w najgorszym...no cóż, ten kto oglądał słynną chińską produkcję „Dom latających sztyletów” ten może się domyślić dalszego rozwoju akcji. A wszystko przez „priorytety”....

Michał Śmieszek


team29er.pl - rama do 29er,koła 29er,mtb 29er,twenty niner,testy i opinie,amortyzator do 29er,wiadomości i komentarze ,opony 29er,29 calowe rowery,budowa roweru,rowery 29",części do roweru 29er,jak zbudować 29er,rower sklep internetowy,rower górski 29 cali


Współpraca: Portal-Firma.pl | FirmowaTablica.pl | Skuteczne pozycjonowanie w Google stron firmowych | Kurs pozycjonowania w Google stron firmowych