Szybki zimowy test - spodnie Accent Bora Soft Shell
sprzęt - testy
niedziela, 12 lutego 2012 16:33

P2064934-1A miała być letnia zima...tymczasem arktyczny front przywlókł do Polski mróz, taki jak za starych dobrych sowieckich czasów. A człowiek nie kaktus, pić i na rowerze śmigać musi! Tylko, gdy oddech zamarza na brwiach, dupsko jest czerwone, a siusiak po 30 minutach gdzieś zniknął, konieczność posiadania odpowiedniego stroju jest bezdyskusyjna.

Michał Śmieszek

Ostatnio podzieliłem się ze znajomymi taką oto obserwacją dokonaną w trakcie jednego z zimniejszych poranków tej zimy: "06:30, -23*C - zobaczyć miny przechodniów i pasażerów autobusu - bezcenne". Nie dodałem tylko, że o ile górę ciała miałem okrytą profesjonalnie, to dolna część wołała o ukrzyżowanie właściciela, zwłaszcza po zdjęciu okrycia. Dlaczego szewc w dziurawych butach szedł? Stało się tak, ponieważ testowane równo rok temu zimówki BCM Nowatex nie przeżyły szlifowania po asfalcie i w tegoroczną zimę byłem zmuszony przywdziać jesienne ocieplane spodnie, które zapewniają komfort...chmm... max do -5*C. Kilka mroźnych poranków i decyzja o kupnie nowego ciuszka zapadła błyskawicznie. Tyle tytułem wstępu i uzasadnienia tego co nastąpi za chwilę.

Z ciuchami marki Accent nie miałem do tej pory częstej styczności. Dotychczasowe kontakty ograniczyły się do wyprzedażowych letnich strojów, z których nadal jestem bardzo zadowolony (szczególnie, że kosztowały pół-darmo). Tyle, ze spodnie zimowe, to już konkretny wydatek i zakup musi być w pełni świadomy. Właściwie interesowało mnie jedno kryterium: rajtuzy miały być 100% zimowe, z membraną i najlepiej z pieluchą. Do zakupu najwyższego w kolekcji marki Accent modelu BORA SoftShell przekonał mnie ostatecznie znajomy, który startuje w triatlonie i treningi zimowe nie są mu obce. On już ten model ma. Dodatkowym czynnikiem motywującym była błyskawiczna dostępność w systemie "Bike-to-shop", a w finale lepsza cena, jaką udało mi się wynegocjować w jednym z Dobrych Sklepów Rowerowych.

accent_spodnie_bora_przodaccent_spodnie_bora_tyl

Spodnie kupione, założone....tylko jeszcze metka nie zdjęta. Czego dowiemy się z ładnych karteczek przyczepionych do szelek? Otóż warto wiedzieć, że model Bora uszyto z materiałów pochodzących od włoskich ekspertów w dziedzinie super-włókien: Resintek oraz M.I.T.I. Z pewnością marzycie, aby przeczytać specyfikację techniczną obu tkanin...I szczerze powiedziawszy warto.

Wizyta na stronach firmowych producentów pogłębia nieco informacje podawane przez gliwickie Velo.

Przód i boki wykonano z technicznej trzy-warstwowej tkaniny Tek-Series Soft-Shell. To typ Cayman Tek-Series 1087 o gramaturze 330g, w którego skład wchodzi 91% poliestru i 9% poliuretanu. Zewnętrzna warstwa wykorzystuje opatentowane hydrofobowe wykończenie powierzchni materiału (Hydro Oil Repellent), które blokuje wsiąkanie wody w głąb i powoduje perlenie sie jej na powierzchni. W konsekwencji tkanina ma wyjątkowo małą podatność na przemakanie oraz zabrudzania, a materiał łatwiej utrzymać w czystości. Środkowa warstwa, to aktywna membrana, którą cechuje odporność >15.000 mm słupa wody, oddychalność: >30.000 Gr/Mq/24h, całkowita wiatroszczelność. Dzięki temu zachowano równowagę między odpornością na przenikanie wilgoci i oddychalnością. Trzecia, wewnętrzna warstwa - to izolujący termicznie mikrofleece zwany "polarem". O jego cudownych właściwościach wiedzą już nawet przedszkolaki.

screenshot.10screenshot.9

Tylne panele spodni Bora wykonano z materiału Super Roubaix® pochodzącego z fabryki M.I.T.I. - kolejnego włoskiego eksperta od super włókien. Tkanina jest zimową wersją materiału LYCRA® o specjalnej konstrukcji gwarantującej elastyczność i wyjątkową trwałość przy niewielkiej gramaturze (250g). Jednocześnie  '"superruba" zapewnia utrzymanie ciepła w skrajnych warunkach, oddychalność i komfort użytkowania. Dzięki tym cechom od wielu lat uważana jest za bezkonkurencyjny zimowy materiał. W spodniach Bora jego powierzchnia jest dodatkowo teflonowana, co utrudnia przenikanie wilgoci i brudu.

P2064930

P2064927P2064932

W nogawki spodni wszyto odblaskowe taśmy Loxy-Lite, produkowane przez norweską firmę Sto-Nor-Industri. Ich wyjątkowość polega na zastosowaniu szklanych mikro ziaren o bardzo wysokim wskaźniku odblaskowości, zatopionych w warstwie polimeru i naniesionych na cienką tkaninę.

P2064920P2064926

Połączenie wyżej wymienionych tkanin zaowocowało stworzeniem produktu idealnego na zimowe rowerowe wycieczki, który zapewni konieczną izolację termiczną, komfort użytkowania. Tyle mówi teoria. A praktyka?

W praktyce szelkowe getry (albo może rajtuzy) Accent Bora Softshell w testowym rozmiarze XXL uszyto z 16-stu paneli połączonych płaskim szwem. W nogawce zaszyto suwak i tuż obok niego wspomnianą taśmę odblaskową. W efekcie spodnie bardzo elegancko przylgnęły do mojej wielo-oponkowej membrany tłuszczowej oraz jędrnych ud a'la miś Puchatek. Zakłada się je bardzo szybko, choć warto wcześniej rozsunąć suwak w nogawce, niż na siłę przepychać stopę. To jedne z niewielu spodni w mojej karierze, które od początku nie powodowały ściskania, uwierania, a jednocześnie nadal szczelnie opinają ciało. Z założeniem szelek także nie ma kłopotu - elastyczność materiału oraz właściwie dobrana ich długość umożliwia komfortowe przełożenie ręki oraz noszenie szelek na kilku warstwach odzieży. "Dekolt" z przodu sięga okolic przepony, zaś z tyłu kończy się mniej więcej w 2/3 pleców. 

Co może się nie spodobać w tak bardzo specjalistycznym produkcie? Chmmm...to zależy na którym pół-dupku usiąść. Otóż zimówki Accent Bora nie posiadają pieluchy. Kolarze trenujący w zimie wyłącznie na rowerze prawdopodobnie potraktują to jako sporą wadę ponieważ konieczne jest założenie przynajmniej letniej lajkry. Natomiast zdecydowanie zadowolenie będą ci, którzy uprawiają w tym czasie inne dyscypliny: nordic-walking, bieg lub narty przełajowe. Bez pampersa biega się łatwiej. Ja osobiście, dostrzegam w takim rozwiązaniu raczej zaletę - dodatkowa warstwa ubrania w czasie tak potężnych mrozów jest tylko zbawieniem, nie udręką.

Spodnie zimowe muszą być zimowe nie tylko z nazwy i sloganów reklamowych wydrukowanych na kolorowych metkach. Na szczęście (albo nieszczęście) front arktyczny z Rosji błyskawicznie zweryfikował ich użyteczność i skuteczność super membrany. Zaznaczę tylko, że poniższe odczucia są subiektywne - inne szczuplejsze osoby mogą odczuwać zimno zupełnie inaczej.

2012-02-12_06-54-32_851

Od dnia "rozdziewiczenia" czarnych getrów kilka razy w tygodniu wychodzę na rower - albo są to dojazdy do pracy albo planowane dłuższe treningi. Mróz na poziomie -10/-15*C nie jest najmniejszą przeszkodą. Na początku czuć lekki chłód, ale nogi bardzo szybko rozgrzewają od pracy i to pierwsze uczucie znika. Po półtorej godzinie treningu cierpią jedynie stopy, które z trudem ratują zimowe ochraniacze. Był też taki dzień, gdy temperatura w ciągu dnia wzrosła w słońcu do -5*C. Wtedy w spodniach było naprawdę ciepło, momentami za bardzo, choć do przegrzania było jeszcze daleko. Nieco inaczej sprawa ma się, gdy świtem temperatura spadła poniżej -20*C. Odczuwalne zimno sięgało pięciu kresek więcej nie mówiąc o czynniku chłodzenia wiatrem w czasie jazdy. W takim przypadku nawet najlepsze materiały nie są w stanie skutecznie zatrzymywać ciepła. Po około 30 minutach jazdy w takich warunkach chłód był wyraźnie odczuwalny, choć jeszcze nie był dyskomfortem. Dopiero kolejne pół godziny zmusiło mnie do rezygnacji dalszej jazdy - odpadły stopy, a chłód był już dokuczliwy. Najważniejsze jest jednak to, że po zdjęciu spodni skóra nie parzyła i był tylko lekko zaczerwieniona.

Po 14 dniach nie widać najmniejszych śladów użytkowania. Getry są jak nowe - nici są na swoim miejscu. Nie przeszły potem - ok...były już prane. :) :). Naturalnie po tak krótkim czasie nie można w żaden sposób stwierdzić, że spodnie są mocne albo słabe, ale rokowania są dobre. Jak minie zima, przejadę choć jeden zimowy maraton, wtedy pokuszę się o aktualizację.

Spodnie Bora Soft Shell zdały egzamin na 5 , nie mogło być inaczej, gdyż kosztowały mnie sporo - dzięki pertraktacjom nieco mniej niż katalogowe 289 PLN. Cena z pewnością nie jest niska, ale opisana wyżej skuteczność termiczna rekompensuje bół po stracie mamony. Ale tak na serio, gacie Accenta są z pewnością ciekawą alternatywą dla znanych marek takich jak: Pearl Izumi, Nalini, Rogelli oraz naszych krajowych firm. Na pewno na portalach aukcyjnych dostaniecie rowerowe spodnie "zimowe" o wiele taniej. Pytanie czy warto płacić nawet 50% mniej za towar nieznany, który tylko ładnie wygląda i "działa" do  -5*C, a potem dramat. Ja już sobie odpowiedziałem.

Zalety:

  • doskonałe właściwości izolacyjne
  • wiatroszczelne
  • trudno się brudzą
  • nie łapią wilgoci z zewnątrz
  • bardzo wysokiej jakości materiały
  • przyzwoite wykonanie
  • elastyczne - dobrze dopasowują się do ciała
  • brak pampersa - dla osób które jeżdżą i biegają

Wady:

  • prawie nie zauważono
  • brak pampersa - dla osób, które tylko jeżdżą i nie lubią "na cebulę"
  • na ciuchy Accenta raczej "nie poleci" żadna dziewczyna
» Wyślij komentarz
Email (nie będzie widoczny)
Nick
Tytuł
Komentarz
 podmiana znaków
Captcha Image Regenerate code when it's unreadable
» 6 Komentarze
1"pielucha jak pielucha !?!"
z poniedziałek, 13 luty 2012 00:10przez rzepkok
uprzejmie upraszam Kol.Śliskiego o powstrzymanie się od stereotypów jak: 
\\\"konieczne jest założenie przynajmniej letniej lajkry\\\" 
Kolega przecież wie doskonale, że znacznie lepiej sprawdza się bielizna z pieluchą - czas skończyć z mitami
2"od pieluchy do pampersa"
z poniedziałek, 13 luty 2012 02:11przez Śliski
Kolego Rzepkok. Odpowiem krótko: jak się nie ma, co się lubi, to się nosi co się ma. O dziwo mam tylko letnie lajkry z pampersem, które doskonale sprawdzają się jako dodatkowa warstwa termiczna. Tak czy owak majtasy z pieluszką będą również doskonałym rozwiązaniem, które bardzo polecam :) ;)
3Komentarz
z środa, 15 luty 2012 00:08przez tr
Spodnie zimowe to dla mnie problem, wybieram XXL bo zawsze są za krótkie nogawki... Co gorsze powoduje to ciut luz przy pupie i brzuchu, ale kolana wypadają w miejscu gdzie jest wąsko i nie można "lekko" zginać nogi bo membrany nie pracują za z tyłu suprarube wałkuje się podczas zgięcia tak że odcina prąd :).... Czy Accent ma w ofercie rozmiary związane z wysokością czy klasyczny standard na człowieka 175 tylko z różną grubością pasa? Warto szukać do przymiarki pary gdy ma się nogę 90 cm?
4Komentarz
z poniedziałek, 20 luty 2012 14:07przez KM-Velo
Rozmiary spodni Bora są odpowiednio skalowane, czyli im większe tym szersze/dłuższe, a nie tylko szersze. Warto przymierzyć kilka rozmiarów i dobrac idealne.
5Komentarz
z wtorek, 21 luty 2012 11:00przez tr
W takim razie zobaczę jak z dostępnością w USR, choć zima oby ku końcowi to problem wróci za rok... Dziękuję za informację...
6"Nie aż takie super..."
z poniedziałek, 02 kwiecień 2012 19:54przez Szymon
Mam te spodnie od listopada, przejechałem w nich ok. 1000km, głównie dojazdy do pracy. Uważam, że są niezłe, ale do ideału im daleko. 
- brak zamka z przodu. Naprawdę tak ciężko go wszyć, żeby ułatwić pójście za potrzebą? 
- materiał z tyłu (Super Roubaix) jest fajny na intensywne treningi, na dosyć spokojne dojazdy jest za cieńki, przez co tyłek marznie. 
- materiał z tyłu chłonie wodę jak gąbka. Lekki deszczyk wystarczy, żeby mieć cztery litery zimne i mokre (a mam błotniki!). 
- mam 167cm wzrostu, wziąłem rozmiar S i nogawki są za długie o dobre 5 cm. S wg Accenta = chudy i wysoki. 
 
Podsumowując: fajne spodnie z przodu (ale bez zamka), a z tyłu to zależy od pogody i wysiłku :)
 
Extreme Bike
VERGE Sport
ForumRowerowe.org - team29er.pl

Facebook

Sonda

Którą oponę Panaracera ma dystrybuować Velo?
 

testy

Test roweru Specialized Fate Comp Carbon 29

_4020442-001Jak mam napisać coś o rowerze, kiedy ja się nie wiele na rowerach znam? Chłopaki tu jadą z trygonometrią trójkątów kątów, trapezów i inne trudne do pojęcia terminy a ja patrzę i widzę rower. Wsiadam i jadę. Jak mam napisać test Fate’a? Roweru, obok którego klasy wcześniej blisko nawet nie stałam? Ale obiecałam, więc coś napisać muszę. No to jedziemy.


Dorota Rajska

artykuły

Niskobudżetowe koła do 29er

Novateca NT-D041 SB 0Rynek kół do 29era wbrew pozorom nie jest ubogi. Za wielką wodą istnieje multum setów różnych producentów w pełnej gamie cen. Jednak nie o tym będzie prawił ten artykuł. Postaram się doradzić na jakich komponentach złożyć własny zestaw kół. Przybliżę kilka wariantów: budżetowy, wytrzymały i lekki. Niech Was też nie zdziwi fakt, że obręcze, których w Polsce jest mały wybór będą się powtarzać w różnych wariantach. Opisywane będą tylko koła pod hamulce tarczowe [z mocowaniem tarczy w standardzie IS oraz Centerlock] z racji, iż praktycznie nie spotyka się ram 29er z możliwością montażu hamulców typu V-break.

Bartosz Niezgoda


team29er.pl - rama do 29er,koła 29er,mtb 29er,twenty niner,testy i opinie,amortyzator do 29er,wiadomości i komentarze ,opony 29er,29 calowe rowery,budowa roweru,rowery 29",części do roweru 29er,jak zbudować 29er,rower sklep internetowy,rower górski 29 cali


Współpraca: Portal-Firma.pl | FirmowaTablica.pl | Skuteczne pozycjonowanie w Google stron firmowych | Kurs pozycjonowania w Google stron firmowych